Wyjechaliśmy z Sulistrowiczek. Słupice położone są po drugiej stronie wzgórz. Niemal idealnie w prostej linii na południe. Tak blisko a krajobraz jest zupełnie inny. Mniej domów i domków letniskowych. Dojazd zniszczoną podziurawioną drogą. Cisza i spokój. A na miejscu:
Jeżeli ktoś zechciałby posłuchać bardzo interesujących wykładów o tematyce urbanistycznej, podawanych w ingliszu, to zapraszam serdecznie.
p.s. doszły mnie słuchy, że na Lubińskiej prowincji lubią moje wydawnictwo. dziękuję wszystkim Towarzyszom i, w szczególności, Towarzyszkom (a bardzo konkretnie mamie Stasiak, za dobry PR).
Witam poświątecznie. Chwaląc się - moje stare LOMO zdjęcia można zobaczyć w najnowszej edycji HUMUSa ("...territory where images, creativity, thoughts and expressions have no border line or demarcation line.") Joł, Piple.