Ciąg dalszy (rodzinny) części trzeciej. Rzecz dzieje się na pomoście mrągowskim, nad jeziorem Czarnym. Większość zdjęć wykonana przez żonę Izabellę, zamieszczone bez jej zgody i wiedzy ;)
Dzisiaj Państwa nie witam. Zapraszam jeno do obejrzenia kolejnej porcji zdjęć. Zaczniemy od wielkiej ucieczki Julii na wielką wodę. Dziecko ono ubrało sobie samodzielnie kapok, wsiadło do łodzi pontonowej i odłynęło bez niczyjej wiedzy w siną dal. Jako że dysponowaliśmy czymś co przypominało łódź i miało nawet wiosła, udałem się na ratunek! Zdjęcia autorstwa żony mojej - Izabelli Hayduk-Hawrylak użyte bez autoryzacji i zgody wyżej wymienionej. Dalej mają Państwo do czynienia z czynnikiem ludzkim przykrytym obiektem kapeluszowym - czynnik mały z łyżeczunią i czynnik większy hiphopowy. Następnie odrobina codzienności. Enjoy.