poniedziałek, sierpnia 06, 2007

hollTRIP - #1 - duisburg&waalwijk

Po długiej przerwie witam wszelkich zainteresowanych i czynię pokłony przed waszmościami. Z powodu powrotu, w stanie zadowalającym, z wycieczki Poland-Holland-Poland, odłożyłem dużą liczbę zdjęć przeszłych na tor boczny, aczkolwiek na pewno do nich wrócę. Niedługo. Póki co pokażę państwu zdjęcia z wycieczki.
Dzień pierwszy - trasa przebiega przez Duisburg, miasto w Zagłębiu Ruhry. Na celowniku Park Krajobrazowy i renowacja portu.
Wieczorem dojazd do holenderskiego miasteczka Waalwijk i szukanie przez długi czas dojazdu do F1 - hotelu. Krótki spacer po ulicach miasta (3 ostatnie zdjęcia).

























środa, lipca 04, 2007

wroclawnonstop w browarze

25.06 -poniedziałek, wroclawnonstop trwa. Poszliśmy z Toorku do Browaru Mieszczańskiego zobaczyć wszelkie wystawy, instalacje, performance jakie mogły się tam odbywać. Ja miałem nadzieję jeszcze na koncert Job Karmy, ale okazało się, że jest dopiero o 21.
Browar oczarował mnie swoją surowością i ilością pokazanych wystaw. Przyszło mnóstwo ludzi, większość z przewieszonymi przez ramię aparatami [tak jak ja :)]. Nie ma co opisywać, trzeba to było, nie tyle zobaczyć, ile przeżyć. Ciemne pomieszczenia, korytarzyki, muzyka, videoperformance. Cudo.
Zdjęcia te nie są dokumentalną rejestracją tego co działo się 25 czerwca w browarze. Przedstawiają raczej impresyjne wrażenia, które z tamtąd wyniosłem. Wszystkie dokładnie obrazują niepowtarzalny klimat jaki dało się odczuć. Włącznie z ostatnim.













poniedziałek, lipca 02, 2007

The UK Legends

Na zaproszeniu (dzięki uprzejmości gospodarza z poprzedniego posta) widnieje: Legendy Rocka, gościnnie Kabaret Klika. Patronat Ministerstwo Środowiska. Program edukacyjny z zakresu ochrony środowiska pt. "Świat w kolorze nadziei" z cyklu "Zielono mi".
Tym samym wnioskujemy, że onym nadziei kolorem jest ów zielony.
Jeszcze raz dziękuję Michałowi za bilet i towarzystwo, Maćkowi, że zgodził się towarzyszyć. Dawno się tak nie uśmiałem jak podczas występu Kabaretu Klika, spodziewałem się nudnych oklepanych tekstów i zostałem zaskoczony absolutnie. Szacunek, pokłony i przeprosiny dla tych dwóch panów za mój brak wiary.
Później był koncert. Na scenie The UK Legends, zespół składający się z czterech antycznych muzyków z The Animals i Smokie. Grali ichnie przeboje oraz Joe Cockera, Thin Lizzy oraz Johna Milesa. Dwa pierwsze utwory rozczarowały, potem było już tylko lepiej. Znacznie lepiej, a wręcz świetnie!! Dawno nie czułem takich fal powietrza po uderzeniu w bębny i stopę. No i oczywiście prawdziwe wokale, a nie jakieś masteringowane skrzeki z pudełka. Brawo dla dinozaurów!!!!























wtorek, czerwca 26, 2007

Targi sobótkowe - dokumentalnie

Sobótka w sobotę. Moja familia, Emilia i gospodarz Michał, widoczny na pierwszym zdjęciu. Było naprawdę niesamowicie. Przedstawienia teatralne, koncerty i ogromna liczba przeróżnych stoisk oferujących płatne i darmowe cuda. Michał był jednym z organizatorów, więc świetnie się bawiliśmy pomagając mu robić zdjęcia, wybijając monety i korzystając z cienia jego chaty :) Nie mówiąc o zafascynowaniu Julii. Więcej takich wyjazdów!








































poniedziałek, czerwca 25, 2007

Wrocław nocą

Piątek, 22.06.07. Wracaliśmy z krzyków, z imienin teściowej, i postanowiliśmy sprawdzić co też może się dziać na Wrocławskim Rynku z okazji festiwalu wrocławnonstop. Nie działo się absolutnie nic oprócz akcji na niebie, którą niezwłocznie sfotografowaliśmy. To zdjęcie nie jest i nie ma być poprawne, ostre, miażdżące. Jest strzelone z ręki i to się liczy :D Pod spodem moja kochana familia.





środa, czerwca 06, 2007

krople w grafice i nie

3 czerwca, niedziela, Pogoda nie sprzyja. Pojechaliśmy z Izą i Julką do Sulistrowiczek na rodzinny obiad. Byli moi rodzice, babcia i Michał z Gośką. Komplecik.
Dużo nauki, jedzenie, sprzątanie samochodu, w przerwie aparat. Starałem się uchwycić kolorystykę otoczenia, aury, która się utrzymywała dookoła. Zacząłem oczywiście od zielonych liści i temu podobnych obiektów, ponieważ mimo złej pogody trawa nadal była niesamowicie zielona, drzewa tak samo. Jednak te zdjęcia nie oddawały nastroju, jaki się wytwarzał pod wpływem tej pogody.
Później znalazłem pajęczynę, a w niej kilka kropel.
Proszę.